Moja Emigracja.

26.04.2018 

Krótka historia.

Wyjechaliśmy za granice z trzy lata temu.

Nie może nawet po to aby zarobić, ale żeby zobaczyć jak to jest, żeby przeżyć coś nowego i powiedzieć sobie kiedyś, że mieszkaliśmy gdzieś indziej, po za Polską.
Żeby poznać świat – bo podróżując poznajesz kraj, ale nie zmagasz się z codziennymi problemami, bo jesteś mimo wszystko tylko na chwilę.
Żyć i pracować w jednym miejscu na stałe, płacić rachunki czy podatki to już zupełnie inna perspektywa o kraju.

Naszym wyborem była klasyczna polska emigracja czyli Irlandia.

Czy żałuję?
Nie.
Czy zrobiłabym to jeszcze raz?
Tak.
Czy che wrócić do Polski?
Nigdy…

Bardzo dużo dał mi ten wyjazd do myślenia.
Spojrzałam na siebie inaczej, na nas, na ludzi. Inaczej patrzę też na prace, na wzajemny szacunek do bliźniego i na społeczeństwo, które może jak się okazuje żyć w harmonii i pomagać sobie nawzajem.

Nie zostanę jednak w Irlandii.
Nie ta pogoda i mimo wszystko jest za droga, a za tę cenę to nie ta JAKOŚĆ.
Ten kraj zawsze był i będzie wioską Anglii – tą gorszą jeśli idzie o jakość mieszkań i produktów czy samą jakość życia.

A jednak mimo wszystko żyję się tu lepiej niż w Polsce…
…..chodź w Polsce tyle rzeczy mamy teraz lepszych – lepsze sklepy, lepsze galerie, lepsze samochody, lepsze domy, lepsze mieszkania, nawet komunikacje, transport mamy lepszy, lepszą medycynę …

Ale właśnie… w Polsce mamy tylko RZECZY lepsze /// ale nie ludzi …
Przykro mi to pisać, ale po ponad 34 latach życia w Polsce dopiero w Irlandii poznałam ŻYCZLIWOŚĆ DO OBCYCH sobie ludzi, na ulicy, w sklepie, w samochodzie, w pracy…
Brak wiecznego chamstwa i spokojne życie to własnie Irlandia. I za to ją kocham. 
Tutaj nikt cię w aucie nie strąbi, nikt nie przeklnie, nikt nie będzie cię najeżdżał,
w pracy nikt nie wpadnie na to żeby podłożyć ci tzw. świnie.
Tutaj nie ma DWULICOWOŚCI. Tutaj ludzie mówią to co na prawdę myślą!!
Tutaj ludzie nie mają tych drugich myśli – mówię jedno, myślę co innego.
Tutaj ludzie nie życzą Ci źle! Nie zazdroszczą Ci wszystkiego i nie chwalą się wszystkim.
SKROMNOŚĆ i PROSTOTA przeraziły mnie. Nie wiedziałam że można tak spokojnie żyć.
Ludzie mają tutaj do siebie szacunek.
Wiedzą że tworzą jedną całość – jak mrówki – tworzą SPOŁECZEŃSTWO.

Kiedyś żyjąc w Polsce, społeczeństwo to było dla mnie jakieś puste i obce słowo.
Coś z liceum z lekcji Przysposobienia Obronnego …
Tutaj – widzę je – czuję je – JESTEM jego częścią!
Częścią jednego organizmu, który się szanuje i sobie pomaga.
Uważam, że w Polsce tego nie ma.
W Polsce jest ‚oko za oko’, ‚jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu’
i każdy, dosłownie każdy buduje tylko SWOJA RODZINĘ i SWOJA TWIERDZĘ (mieszkanie na kredyt..dom) – i tam się zamyka i wszystkim dookoła pokazuje że jest Pan, że ma, i na wstępie jest Wrogiem wszystkich i wszystkiego dookoła, „walcząc” z innymi na codzień na ulicy, w pracy, w życiu codziennym.

Dlatego nie wracam. 
I dlatego polecam wyjazd za granicę na jakiś czas.
Nie tylko za łatwym pieniądzem, ale po to by można było zobaczyć i nauczyć się jak żyję się na prawdę w społeczeństwie i czym jest społeczeństwo.
Po to by otworzyć się na ludzi i na miłość do wszystkich.
Po to by być pozytywnym a nie negatywnym – a każdy dzień może wnieść coś wyjątkowego, a nie tylko wieczne narzekanie.
Po to aby nie walczyć z systemem, bo za granicą nie trzeba z nim walczyć,
bo system jest dla Ciebie, dla nas, wszystkich.
Po to by zobaczyć tolerancje i  zrozumieć co ona naprawdę znaczy.
A chociażby po to żeby wszystko to przeżyć i wrócić do kraju, i kto wie, może być kimś lepszym, lepszym człowiekiem.

Z uśmiechem przez te czasy.

Miłego dnia.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s